Fałszywy prokurator wyłudził ponad 200 tysięcy złotych. Podejrzany w rękach policji
Dodał: Marta Data: 2026-02-24 12:29:15 (czytane: 12340)
Do zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie. Do seniora zadzwonił mężczyzna podający się za prokuratora. Poinformował, że córka i zięć rozmówcy mieli spowodować poważny wypadek drogowy, w którym ucierpiała starsza kobieta. Chwilę później telefon przejęła rzekoma córka - zapłakana i zrozpaczona przekonywała, że pilnie potrzebne są pieniądze na adwokata i „załatwienie sprawy”.
Zaniepokojony 65-latek zebrał własne oszczędności oraz pieniądze należące do syna. Łącznie przygotował 217 tysięcy złotych, które przekazał mężczyźnie podającemu się za taksówkarza. Po odebraniu gotówki nieznajomy pieszo oddalił się z miejsca spotkania.
Prawda wyszła na jaw dopiero po powrocie pokrzywdzonego do domu, gdzie zastał córkę i jej męża - całych i zdrowych. Wtedy stało się jasne, że doszło do oszustwa, a sprawa natychmiast trafiła do policji.
Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego w Busku-Zdroju szybko ustalili pojazd, którym poruszał się odbierający pieniądze. Trop zaprowadził ich do powiatu gorlickiego w województwie małopolskim. Wczoraj, przy wsparciu miejscowych policjantów, zatrzymano 64-letniego mieszkańca powiatu starachowickiego.
Przy mężczyźnie znaleziono ponad 4 tysiące złotych. W jego miejscu zamieszkania zabezpieczono telefony komórkowe, kilkanaście kart SIM oraz gotówkę w różnych walutach. Zatrzymany trafił do policyjnej celi w Busku-Zdroju.
Śledczy ustalają, komu i w jakich okolicznościach przekazane zostały pieniądze pochodzące z oszustwa. Zebrane informacje wskazują, że 64-latek mógł brać udział także w kilku podobnych przestępstwach na terenie powiatu starachowickiego. Sprawa ma charakter rozwojowy.
Za oszustwo grozi kara pozbawienia wolności nawet do ośmiu lat.
Źródło: KPP w Busku-Zdroju
Reklama
REKLAMA
Komentarze (0)
Uwaga: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna. IP Twojego komputera: 18.97.14.89
PRAWDA (2026-02-24 20:47:06)
Sprawa jest prosta, tylko że Państwo Polskie jest chore, nienormalne i upośledzone. Figuranta złapali, a kasa gdzie? Pewnie się nie znajdzie. Gdyby było normalne prawo, to gość powinien mieć wybór - albo oddaje kasę i wyjawia wspólników, albo 25 lat więzienia. Moment by grupę rozpracowali, a i pieniądze by się znalazły, a tak to delikwent dostanie 3 może 4 lata paki, wysiedzi się na utrzymaniu społeczeństwa, podreperuje zdrowie - wyleczy zęby i skorzysta z bez kolejki z innych świadczeń lekarskich, wyjdzie za dobre sprawowanie po połowie kary i będzie robił to samo, a hajs, no cóż, ktoś schował, zainwestował i ma. Oto Polska właśnie. Polska, która sprzyja i chroni, tylko kogo bardziej? Zwykłych obywateli czy przestępców?
Rodo (2026-02-24 19:06:46)
Mordę niech pokażą i podadzą dane























